sobota, 22 września 2012

Murzyniątko- znaczy mały lifting

Szafeczka podniszczona była, więc mały lifting należał się jej. Chciałam ją całkiem na "surowo" zrobić. Okazało się jednak, że całość nie jest z jednego rodzaju drewna. Nogi i stelaż były sosnowe. Reszta w okleinie.Nie wyglądałoby to za fajnie. Ponadto wypełniane ubytki były bardzo widoczne. Okleina nie bardzo się nadaje do łatania lub ja mam za mało wiedzy jak to zrobić tak bez śladu. Cała czarna nie wchodziła w grę. Gdyby blat był i tego koloru co chwilę trzeba byłoby ze szmatką biegać. Inaczej kurz zaraz byłby widoczny. Nie należę do nierobów, ale jakoś nie uśmiecha mi się taka wizja. Blat, więc pozostał surowy.












Dla przypomnienia, było tak:
 
 
 
 
 




Teraz zastanawiam się, czym nowym zająć ręce...

16 komentarzy:

  1. Super wyszła! Zastanawiałam się nad przemalowaniem swojej witryny na czarno i teraz już jestem pewna,że to zrobię:))) A lampkę zabieram,mogę?...pozdrowionka,Monika:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę, zabieraj ;)))))

      Usuń
    2. Hm, lampka wydaje się być z szafką mocno kompatybilna. Ja bym tam ją zabrała w komplecie;)))

      Usuń
    3. Ja też, tylko nie bardzo to funkcjonalne. Czytam wieczorami i chyba lepiej z "punktową" lampką. Ze swojej obecnej nie jestem do końca zadowolona, ale spełnia swoje zadanie znakomicie.

      Usuń
  2. Na pewno sobie coś znajdziesz do roboty :) Szafeczka piękniejsza niż kiedyś - zdolne masz łapki :) A ja chętnie skradłabym dzwoneczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba przemebluję coś, bo na razie nic mi do głowy nie przychodzi.
      Szycia mam trochę, ale tego szczerze nie znoszę, więc odkładam jak mogę...
      Dzwonek rozdaję wirtualnie- jest Twój ;)

      Usuń
  3. Metamorfoza wyszla wspaniale,pieknie odnawiasz meble i dajesz im drugie zycie,ostanio lampa teraz szafeczka.................a lampeczki na nocnych mamy takie same:P................buziaki sle sloneczne:****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja chwytam te buziole ;) Zwłaszcza, że słoneczne!

      Usuń
  4. Metamorfoza wspaniała!Właśnie zaglądnęłam do posta wcześniejszego-to Ci dopiero wspaniałości!Niepozorny stołek i czarodziejska lampka a jaki abażur...wow!Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę piękność, piękność widzę! :-)
    uhhh, świetna mała czarna Ci z tego wyszła.

    pozdrowienia z Jainty 8 :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajrzałam z ciekawości, przysiadłam, komódkę popodziwiałam, burki Twoje poznałam, pana krowę, który pozować do zdjęć nie chciał i lampy w kwadracikowych abażurach i skrzynie... I zostanę, bo milo bardzo i zdjęcia piękne tu u Ciebie... ;))
    pozdrawiam.
    dominika

    OdpowiedzUsuń
  8. piekna komódka :) podoba mi się jeszcze grafika :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń