czwartek, 6 czerwca 2013

Relaks w kolorze szarym

Dawno nie miałam czasu na to by choć trochę poszydełkować i pewnie nadal bym nie miała gdyby nie "przymuso-potrzeba". (Tak na marginesie wnoszę postulat o wydłużenie doby.) Cieszę się, że taka okazja się nadarzyła, bo bez wymówek mogłam choć trochę się odprężyć ;)
A to efekty relaksu:




 

 

 

 

 

 

 

 

 


 
I kto powiedział, że "leniuchowanie" jest bezużyteczne???
Abażur znaczy się jest jego efektem, a zdjęcia to już wynik pracy, niestety.
 




24 komentarze:

  1. cudowne masz lampy i meble:P ta ostatia lampe zrobilas sama? ,jest swietna i zdejecie kotka z rozdziawionym pyszczkiem calusne uwielbiam to zdjecie..........buuuuuuuuuziaki**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lampy rzeczywiście moje, ale meble już nie. Tzn. były przez chwilkę zanim się nie sprzedały ;(
      z kotami ( i pewnie w ogóle ze zwierzętami)jest kurcze strasznie trudno, kiedy chcesz zdjęcie fajne zrobić. możesz godzinami siedzieć z aparatem skierowanym na zwierza i nic. Natomieast kiedy tylko odłożysz aparat fik i jest ładna mina, fik i jest fajna poza. udało mi się tylko kilka takich zdjęć zrobić, a koty mam od 11 lat. te koty, bo wcześniej kolejne 16 (nie kotów, tylko lat ;) ).
      Faktycznie ta lampa zrobiona przeze mnie z butelki i mnóstwa korków (nie, nie wypiłam tyle wina)

      Usuń
  2. taki relaks to jest to! świetne abażurki :)

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję
      muszę zadbać o więcej relaksu, będzie wtedy ich więcej ;)

      Usuń
  3. Fantastyczne abażury i jak świetne grają w tym wnętrzu. Niby pierwsze skrzypce ale w dobrym smaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i trzeba uważać żeby nie przedobrzyć. w domu mam po jednym w pomieszczeniu, bo boje się, że za dużo tego dobrego będzie.
      a i serdecznie witam ;)

      Usuń
  4. To Ci relaks. Szkoda, że u mnie tak się nie kończy relaks! Nic tylko zazdrościć. Ślicznie to wyszło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale Ty to się ruszasz przynajmniej, a nie jak ja...
      postanowiłam ja i nawet za małżonka, że kupujemy rowery i będziemy jeździć. pewnie na początek w jakimś ustronnym miejscu. nawet nie wiem, czy pamiętam jak się to robi;) ale na postanowieniu na razie się skończyło, czasu nie mam.

      Usuń
  5. Żebym ja się tak umiała relaksować!
    Bardzo ciekawe aranżacje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty się wspaniale relaksujesz w kuchni i jakie cuda wychodzą stamtąd!!! bym ja tak umiała!

    jeszcze pracuje nad tym by było ciekawiej, ale zawsze kończy się na braku pieniędzy, który skutecznie blokuje. jestem cierpliwa, więc krok po kroku i będzie lepiej ;) mam nadzieję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tereska trochę się pogubiłam, to jest jeden abażur w kilku aranżacjach, czy szydełkowałaś jak najęta? Tak czy inaczej pięknie się u Ciebie prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest jeden i ten sam ;) na "jak najęta" nie mam czasu, choć rączki by baaardzo chciały.
      się cieszę, że postronna osoba nie związana emocjonalnie, ni twórczo z abażurem tak twierdzi ;)

      Usuń
  8. abażury twe i inne wytwory co spod rąk twych wychodzą UWIELBIAM niezmiennie !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o i Filipka do mnie "przywiało" :)
      dziękuję

      Usuń
  9. Abażur bomba, przez chwilę też myślałam, że są dwa. Takich mebli bym się chyba nie pozbywała, uwielbiam ten styl. Dzięki za słońce, chyba wreszcie dotarło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi meblami to całkiem inna i długa historia. Sprzedałam je, bo tak "zarabiam na życie", nie dlatego żeby się mi nie podobały. Niestety nie da się każdego mebla zatrzymać, w domu nie ma na tyle miejsca ;) Jestem jednak przykładem "szewca co w butach chodzi" i mam i tak za dużo mebli w domu.

      Kurcze u mnie kolejny słoneczny dzień, to coś nowego, ale pewnie zaraz się skończy.

      Usuń
  10. Masz w takim razie ciekawą pracę, sama się kiedyś zastanawiałam nad takim zajęciem,, tylko gdzie trzymać te graty.

    Pozdrawiam z Krainy Deszczowców

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu trafiłaś w czuły punkt. Na początku w domu (mam jeden wolny pokój), jednak na dłużej to nie wystarcza... musiałam coś wynająć. w idealnej sytuacji są ci co mają dom z garażem. na początek akurat. ja go niestety nie mam.

      Usuń
  11. witaj kochana:P**
    dostalam posztowke jest piekna dziekuje:P****

    OdpowiedzUsuń
  12. i ja niezmiennie lubię...
    co więcej każda taka robotka szydełkowa właśnie z tobą mi się kojarzy :-) jakbyś wszystkim, wszędzie szydełkowe dzieła podsyłała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że komuś miło się kojarzę ;)
      Ja bym chciała wszystkim i wszędzie tylko czasu brak ;(

      Usuń
  13. a czemu ja tego posta nie widziałam jeszcze ?????ngdzie on się chwał przede mną ?????? piękne te twoje dzieła a łapki zdolne że hej !!!! i jak tam zdrówko lepiej ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiem czemu??? Dzięki.
      Wiesz co Aga, ja wolę trochę starsze rzeczy, ale obecnie moda się zrobiła na retro i wyboru nie mam. Chcą ludzie retro to je dostają ;)

      Usuń