niedziela, 24 kwietnia 2011

Szaroniebiesko


  I dodziergałam.  Wiem, niewiele się różni od poprzedniej, ale nie mogłam się oprzeć żeby szarego trochę dodać zamiast zieleni i brązu.





 I jeszcze na kufrze skoro tu babuniny kufer... Co prawda nie mojej babci, ale jakiejś był na pewno!


piątek, 22 kwietnia 2011

Bezsenność w Edinburghu...

Miau. Miau. Miiau.Miiiiiiiiiaaaaaaaaauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.
Sssssssssssssssiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiuuuuuuuuuuuu ( to dźwięk pantofla ukierunkowany na zniwelowanie hałasu)
Cisza.
Minęło jakieś 10 minut.
Miał. Miał.
 Historia się powtarza (ale podobno tak jest, co jest oczywistą oczywistością i powinnam była się domyśleć, że się powtórzy!)
Miiiiiiiiiiiiiiaaaaaaaaaaaaauuuuuuuuuuuuuuu.
SSSSSSSSSSSSSSiiiiiiiiiiiiiuuuuuuuuuuuuu (pantofel).
Cisza.

Ale ponieważ mam śwadomość powtarzalności dziejów ludzkich,  kosmosu (i czego tam jeszcze) to już nie usnęłam. Nie śpię od trzeciej. Teraz to już i tak znaczenia nie ma, jest po szóstej....


A oto niewinnie wyglądająca przyczyna:





Skąd w tym chuchrze tyle siły na "darcie ryja" (Tych którzy czują się zbulwersowani użyciem słowa ryj, przepraszam. Niestety to konieczne. To właśnie, a nie inne słowo najtrafniej oddaje dźwięki które mój kot potrafi wydawać. Dodam jeszcze może ta istota jest głucha. Nie wiem w jakim stopniu, badań nie robiłam. Są  w ogóle takie dla kotów? Ależ bredzę, to z niewyspania!)

I co zrobić z tak brutalnie rozpoczętym dniem??????????
Ciasta? Sałatki? Jajeczka? Koszyczki?
O rzesz sama nie wiem co by tu wybrać tyle do wyboru!

Ps Tym co obchodzą: Spokojnych, wesołych..... itd itp
Nigdy nie byłam dobra w składaniu życzeń.

czwartek, 21 kwietnia 2011

Wiosenne postanowienia

Postanowiłam odchudzić jednego ze swoich kotów. Drugi tego nie potrzebuje, a wręcz pasowałoby ją podtuczyć! Jedna jest za gruba druga za chuda. Flip i Flap. Najgorsze jest to, że ja naprawdę dbam o ich jedzenie tzn. o jego ilość. Wet swego czasu zasugerował badanie krwi. Zbadałam. Obie. Dzięki temu odkryliśmy chorobę tej chudej (czego się nikt nie spodziewał, każdy stawiał na chorobę wynikającą z nadwagi). No nic, może do rzeczy. Odchudzanie. Odchudzanie poprzez ćwiczenia! Próbowałam różnych , nawet na receptę odchudzających karm i nic. Teraz padło na ćwiczenia. Nawet już zaczęłam. Mój biedny kot patrzy na mnie jak na idiotkę, ale załapał. Nie ma biegania = nie ma jedzenia. Każdy z posiłków zjada właśnie w ten sposób. od dwóch dni, konsekwentnie. I ja już widzę rezultaty! Może nie tyle w faktycznej jej wadze, ale ona sama z siebie więcej się rusza, czego do tej pory nie robiła. To zdecydowanie kot kanapowy. A może powinnam powiedzieć był? Pozostaje jeszcze może kwestia karmy a raczej jej zamiany na prawdziwe jedzenie... Ale z tym będzie większy problem.


Aha w przerwach zabawy w bieganego z kotem nadal szydełkuję! Oto efekty, częściowe co prawda, ale czasu mało....


piątek, 1 kwietnia 2011

Czarno to widzę!


Jeśli będzie więcej poduszek muszę chyba nabyć nowe "rekwizyty", bo ten singer monotonny zaczyna się robić. Jednak znam siebie i wiem, zajmie to trochę zanim coś wymyślę, a potem znajdę. Więc o cierpliwości proszę!










A z pytań retorycznych:
Czy producenci włóczki wszelakiej maści są daltonistami, a może z gustem coś u nich nie tak?
I czy akryl musi wszędzie zaistnieć?